Przygoda
Witam was, dzisiaj opowiem wam o mojej ostatniej podroży jako autostopowicz, co prawda nie była długa – koło czterdziestu kilometrów.
Podróżowałem od Łęczycy do Krośniewic ponieważ musiałem załatwić kilka spraw, a że pogoda była piękna postanowiłem wyruszyć w podróż pieszo. Na początku myślałem, że złapię szybko jakąś okazję i będę w miejscowości końcowej za około godzinkę. Jednak co mnie zdziwiło złapałem ją dopiero jakieś 10 KM przed Krośniewicami. Zawsze, gdy wybierałem się w taką podróż może miałem szczęscie może go nie miałem, lecz trafiałem na okazje maksymalnie pięć kilometrów od miejscowości, z której wyruszałem.
Osobą, która mnie podwiozła była młoda kobieta – blondynka. Była bardzo miła i ładna. Niestety w czasie, gdy rozmawialiśmy ze sobą dojechaliśmy do Krośniewic i musieliśmy przerwać naszą miłą konwersję.
Pozdrowienia dla wszystkich podróżników.
Jan






