Bezpieczeństwo na wyprawach autostopowych
Podróże stopem wymyślono chyba już wieki temu – chociaż nie był to jeszcze wtedy autostop (słowo auto nie było jeszcze wtedy w modzie), ale podróże za jeden uśmiech muszą być znane od momentu, w którym człowiek nauczył się wykorzystywać zwierzęta i powozy do przemieszczania się z miejsca na miejsce.
Mówiąc jednak o łapaniu okazji trzeba mieć na uwadze bezpieczeństwo. Kierowcy czasem niechętnie zabierają autostopowiczów, mówiąc, że podróż sam na sam z nieznajomym może się skończyć źle – kradzieżą lub maniakalnym morderstwem. Tego samego muszą się wystrzegać stopowicze – nie każdy kierowca może się okazać uczciwym człowiekiem. Miejmy przy sobie telefon, przydatny może być gaz łzawiący. Nigdy nie wiadomo, kim okaże się tajemnicza postać poznana na długiej trasie.
28.06.2010. 18:07